Pozdrawiam Wszystkich w Nowym Roku 
Niestety, dla mnie zaczęło się problemami zdrowotnymi jak i nerwami w związku z cyrkiem kontraktowo-refundacyjnym. Mam to wątpliwe 'szczęście', że jestem diabetykiem (t1). I jest mi bardzo przykro z powodu tego, co się obecnie dzieje. Temat nie jest nowy ( ustawę podpisano ponad pół roku temu), ale oczywiście lawina ruszyła w ostatniej chwili. Szkoda tylko, że niewiele z tej lawiny/bełkotu wynika. No może tylko to, że Pan Arłukowicz jest najwyraźniej kozłem ofiarnym, który oberwie wkrótce za 'dokonania' poprzedniej Minister Zdrowia (i że chyba nie bardzo wie co się wokół niego i w kraju dzieje).
Nie mogłam szyć ostatnimi czasy, ale jakoś tak od czwartku czułam się na tyle dobrze, że usiadłam przy maszynie. Musiałam być wygłodniała kontaktu z szyciem, ponieważ- nawet nie wiem kiedy, wyprodukowałam 5 sukienek... Ale jestem z nich nawet całkiem zadowolona.
Co do lalek- troszkę zmian. Spontanicznie zakupiłam główkę mnf Chloe. Nie zgrywa się za dobrze z kolorem ciałka Miyu, ale to śliczny mold. Dotarła też do mnie po prawie 2 miesiącach oczekiwania główka Napidoll Angz. Też kolorystycznie nie prezentuje się dobrze na kilkuletnim SD10. Muszę nad nią nieco popracować- dobrać odpowiednie oczy i fryzurę. Angz to taka mała introwertyczka. Jedna lalka opuściła mój dom- Leeke Honey. Na jej miejsce przybyła, dzięki Villemo, Emilka z Island Doll. Szczerze mówiąc, byłam sceptyczna na początku, zanim się zdecydowałam. Firma ta nie jest zbyt popularna. Myślę, że powinni popracować jeszcze trochę nad główkami, rzeźbą twarzy swoich lalek, żeby przyciągnąć więcej klientów. Bo jeśli chodzi o całokształt i wykonanie Emilki, to po prostu: wow
Podwójne stawy, ślicznie odlana, bez widocznych linii łączenia, żadnych 'wpadek' w odlewie, ładny kolor, lalka proporcjonalna... i te dłonie. Do tej pory chyba jedne z ładniejszych u dollfów 1/6 jakie widziałam. W 2012 rok weszłam z sześcioma lalkami (+3 nadprogramowe głowy). 3 lalki SD, 2 MSD i jedna w rozmiarze Yośkowym. Życzę sobie, aby ten stan się mógł utrzymać. Obym nie zaszalała i nie dokupiła jakiegoś ciała, nie mam miejsca w pracowni nawet na jednego Yośka więcej.

Niestety, dla mnie zaczęło się problemami zdrowotnymi jak i nerwami w związku z cyrkiem kontraktowo-refundacyjnym. Mam to wątpliwe 'szczęście', że jestem diabetykiem (t1). I jest mi bardzo przykro z powodu tego, co się obecnie dzieje. Temat nie jest nowy ( ustawę podpisano ponad pół roku temu), ale oczywiście lawina ruszyła w ostatniej chwili. Szkoda tylko, że niewiele z tej lawiny/bełkotu wynika. No może tylko to, że Pan Arłukowicz jest najwyraźniej kozłem ofiarnym, który oberwie wkrótce za 'dokonania' poprzedniej Minister Zdrowia (i że chyba nie bardzo wie co się wokół niego i w kraju dzieje).
Nie mogłam szyć ostatnimi czasy, ale jakoś tak od czwartku czułam się na tyle dobrze, że usiadłam przy maszynie. Musiałam być wygłodniała kontaktu z szyciem, ponieważ- nawet nie wiem kiedy, wyprodukowałam 5 sukienek... Ale jestem z nich nawet całkiem zadowolona.
Co do lalek- troszkę zmian. Spontanicznie zakupiłam główkę mnf Chloe. Nie zgrywa się za dobrze z kolorem ciałka Miyu, ale to śliczny mold. Dotarła też do mnie po prawie 2 miesiącach oczekiwania główka Napidoll Angz. Też kolorystycznie nie prezentuje się dobrze na kilkuletnim SD10. Muszę nad nią nieco popracować- dobrać odpowiednie oczy i fryzurę. Angz to taka mała introwertyczka. Jedna lalka opuściła mój dom- Leeke Honey. Na jej miejsce przybyła, dzięki Villemo, Emilka z Island Doll. Szczerze mówiąc, byłam sceptyczna na początku, zanim się zdecydowałam. Firma ta nie jest zbyt popularna. Myślę, że powinni popracować jeszcze trochę nad główkami, rzeźbą twarzy swoich lalek, żeby przyciągnąć więcej klientów. Bo jeśli chodzi o całokształt i wykonanie Emilki, to po prostu: wow
Podwójne stawy, ślicznie odlana, bez widocznych linii łączenia, żadnych 'wpadek' w odlewie, ładny kolor, lalka proporcjonalna... i te dłonie. Do tej pory chyba jedne z ładniejszych u dollfów 1/6 jakie widziałam. W 2012 rok weszłam z sześcioma lalkami (+3 nadprogramowe głowy). 3 lalki SD, 2 MSD i jedna w rozmiarze Yośkowym. Życzę sobie, aby ten stan się mógł utrzymać. Obym nie zaszalała i nie dokupiła jakiegoś ciała, nie mam miejsca w pracowni nawet na jednego Yośka więcej.



-
alienacja:
-
Aniarozella:
-
naomi tiana:
Pokaż wszystkie (7) ›